Gruzja w kawałku szkła.

mirror-in-udabno

/ fot. rozbite lustro w miejscowości Udabno, w Gruzji

Gruzja i Armenia są pełne dużych odłamków luster wiszących koło przydrożnych toalet. Starych, porysowanych luster oprawnych w ramy osypujące się brokatem. Malutkich, okrągłych lustereczek, zamkniętych w sowieckich puzderkach, które można kupić na pierwszym lepszym targu staroci. Ale Gruzja jest zbyt piękna, żeby się w nich wszystkich przeglądać. Więcej zdjęć z Gruzji tutaj.

Słoweński ananas.

DSC07045

/ fot. Bled, Słowenia

quotationBled to niewielka ale dość dobrze znana miejscowość w północno-zachodniej Słowenii. Bled pomimo tego, że liczy raptem pięć tysięcy mieszkańców w sezonie letnim przyjmuje drugie tyle turystów. Miejscowość jest najbardziej znana z malowniczego jeziora z wyspą pośrodku, na której stoi zabytkowy kościół. W słoneczny dzień po niebie przesuwają się chmury, a między falami jeziora przepływają białe łabędzie. Czytaj dalej

Słomkowe kapelusze z second handów.

IMG_20160202_180215

Stwierdziła, że mówi tak samo dużo jak ona, ale jest przy tym śmieszniejszy, więc mu uchodzi. On zaśmiał się, ale zamilkł. Nałożyła pikowaną kurtkę, bo siedziała pod samą dmuchawą i ciągnęło pod nią jak z rury od odkurzacza. Zapięła pod szyję marzenia o wyprowadzce do Gdańska.

Mapa Gdańska wisiała na ścianie jej mieszkania pokrytego czarnymi smugami smogu. Kupowała kaktusy w Ikei i bułki w Simplim. Przyszedł 2016. Kaktusy nie zwiędły, bułki nie zdrożały, tylko mak się bardziej osypywał. Pralka zapychała się coraz częściej i co rusz zalewała sąsiada z dołu. A pech chciał, że sąsiad nie zamieszkał na dole, tylko otworzył biznes z kasami fiskalnymi. Czytaj dalej

Dwie walizki. Dwa lata.

Znałam ludzi, którym nie myliła się sukienka ze spódnicą, ale nie odróżniali północy od południa i takich, którzy zamiast obrusu mieli na stół narzuconą mapę świata. Oznaczali kręgami z wina miejsca, które chcieliby odwiedzić. Dziś piszę o podróżnikach, których spotkałam odkąd zamieszkałam w Krakowie.

Mieszkałam kiedyś z dziewczyną, która była dowodem na to, że Photoshop mógłby nie istnieć. Miała długie blond włosy, które codziennie pieczołowicie zakręcała na prostownicy. Umiała wyrzeźbić je w sprężyste i gładkie fale. W szafie wszystkie bluzki miały bufki, a sukienki były przed kolano. Spódnice – tylko ołówkowe, a spodnie – cygaretki. Szafa była z Ikei i pękała w szwach, bo szwów miała mniej bufki na bluzkach. Czytaj dalej