17 minut.

karuszka

/ fot. południe w Krakowie

Cyntia ma dziś smutniejsze włosy niż minę. Jej fryzjerowi wypadł dysk i laska na zastępstwie pomyliła kolory i klientki. Cyntia siedzi przed komputerem jak przed wyłączonym telewizorem i obraca w palcach czarny kosmyk. Do korporacji nie chce chodzić nikt, a chodzą wszyscy, tym bardziej w październiku. Czytaj dalej

Raz, dwa, trzy. Kaizen wymyślasz ty!

beng

/ fot. biurowe różności

Pamiętam swoją pierwszą korporację, pierwsze przejście przez bramki, pierwsze odkliknięcie karty gościa w windzie, pierwszy widok z siódmego piętra. Oddech poleciał gdzieś nad Kraków, w chmury, a nogi na szkolenie. Czytaj dalej

Wieczory w brutto.

dsc00511-xxx

/ fot. ubrania suszące się w Belém, Portugalia 2014

Rozmowa kończy się między pierwszą na zegarku od projektanta a piwem z nalewaka. Słodki sok imbirowy przypomina o zapomnianej diecie i nadchodzącej Gwiazdce. Pieniądze jak zawsze przejmują kontrolę nad słowami, a z portfeli wysypują się karty kredytowe i vouchery spożywcze.
Czytaj dalej

Przystanek Młodych Ludzi.

Moje opowiadanie, które wygrało publikację w 11. Międzynarodowym konkursie na najlepsze polskie opowiadanie roku 2015, pod hasłem ,,Obiecaj”.

# 14:23, jedno nieodebrane połączenie, nieznany numer

Dzwoni telefon. Nie czekasz, bo za dużo do doczekania się. Czas pękł jak bańka z płynu do naczyń jakoś koło środy. Odkładasz niespiesznie Żulczyka, bo dobre powieści trzeba celebrować. Głos niski. Krótkie, treściwe zdania. Przerwy tylko na oddechy. Notujesz pospiesznie, jakby dyktowali ci twój własny kardiogram. Czytaj dalej

Więcej netto niż par butów.

Poza samsungiem masz w ręku wciąż tyle samo i na ręku Ci zostaje. Do netto można dorabiać po godzinach korepetycjami z rumuńskiego, można też tłumaczyć bezglutenowe przepisy kulinarne i instrukcje do glebogryzarek.

Dzwoni telefon. Nie znasz numeru. Telefon zepsuł Ci się na tyle, że nawet nie miałaś jak zadzwonić do serwisu. Okazał się nienaprawialny jakiś tydzień później. Z konta zeszły Ci cztery i pół stówki na nowy. I chociaż to osławiony samsung szrajsung, to ma wszystko czego potrzeba. Jest nawet stylowo biały. W dłoni ostatnio leży lepiej niż kufel zimnego piwa. Czytaj dalej