Matka Boska Marszrutkowa.

marszrutka-erywan

/ fot. marszrutka czeka na pasażerów

Zdjęcie wątpliwej jakości, bo robione ukradkiem z telefonu. Wierzę, że są miejsca, w których po prostu nie wypada wyciągnąć profesjonalnego aparatu, wysunąć obiektywu i popełnić serii zdjęć takiej jakości, że można je potem drukować na bilbordy.

Czytaj dalej

Maski przeciwsmogowe i pawie.

p8041188xxx

/ fot. upał w skalnym mieście Davit Gareja, Gruzja, sierpień 2016

Czas upływa między jednym kieliszkiem wina z granatu a drugim. Nie myślę już, że wino barwi zęby, a włosy płowieją od słońca. Usta mam spieczone, włosy poplątane, ale uśmiech tak szeroki, że można nim oddychać. Czytaj dalej

Chinkali pod chmurką.

img_20161009_160449xxx

/ fot. Gruzja na Kółkach

Rzadko wrzucam zdjęcia z telefonu, bo raz, że mój telefon z zasady ledwo zipie, a dwa, że traktuję takie zdjęcia jak brudnopis i przebieżkę do zdjęć z aparatu. Tym razem się nie udało, ściśnięci tęsknotą za Gruzją poszliśmy chybcikiem na chinkali pod chmurką, czyli do food trucku Gruzja na Kółkach, na ulicy Dajwór. Czytaj dalej

Rozmowy na gruzińskich dachówkach.

img_9236x

/ fot. Ana w drodze na lodowiec, lipiec 2016

Ana ma oczy, które sypiają po pięć godzin dziennie i 16 lat w paszporcie. Długie, ciemne włosy, ciemne brwi, które nie wymagają makijażu i nos trochę jakby pożyczony z innej twarzy. Poprawia zawieszoną na szyi rękę szczęścia i szybko rusza naprzód po dużych, wyślizganych głazach prowadzących pod lodowiec, ulokowany nad gruzińską miejscowością, Mestią. Czytaj dalej

Gruzja w kawałku szkła.

mirror-in-udabno

/ fot. rozbite lustro w miejscowości Udabno, w Gruzji

Gruzja i Armenia są pełne dużych odłamków luster wiszących koło przydrożnych toalet. Starych, porysowanych luster oprawnych w ramy osypujące się brokatem. Malutkich, okrągłych lustereczek, zamkniętych w sowieckich puzderkach, które można kupić na pierwszym lepszym targu staroci. Ale Gruzja jest zbyt piękna, żeby się w nich wszystkich przeglądać. Więcej zdjęć z Gruzji tutaj.