Francja arogancja. Lunety dla wszystkich.

Bagietki jeszcze ciepłe. Sery już pachną, co prawda bardziej z plecaka niż ze stołu. Walizki w korytarzu. Z płuc wydychamy jeszcze wciąż francuskie powietrze. Kilka słów o Francji, gdyby komuś akurat zbywała sakwa pieniędzy i planował się jej rozpaczliwie pozbyć.

1. Wysiąść z gracją.

Lecąc Easy Jetem warto uważać na strop, chociaż tabliczki, uwaga niski strop, są oklepane jak plecy kogoś, kto się zadławił. Licząc, że się wysiądzie z samolotu z gracją, uchyli ronda szerokiego, słomkowego kapelusza załodze, łatwo się przeliczyć, przygrzmocając czołem w strop samolotu. Rondo kapelusza za duże, szpilki za wysokie, samolot za niski. Francję witamy z guzem wielkości rondla. Czytaj dalej