Chinkali pod chmurką.

img_20161009_160449xxx

/ fot. Gruzja na Kółkach

Rzadko wrzucam zdjęcia z telefonu, bo raz, że mój telefon z zasady ledwo zipie, a dwa, że traktuję takie zdjęcia jak brudnopis i przebieżkę do zdjęć z aparatu. Tym razem się nie udało, ściśnięci tęsknotą za Gruzją poszliśmy chybcikiem na chinkali pod chmurką, czyli do food trucku Gruzja na Kółkach, na ulicy Dajwór.

Smog, jeszcze nie nachalnie, bo dopiero październik, snuł się w powietrzu razem z oparami gotującego się ciasta pierogowego. Pomimo siedmiu stopni na zewnątrz chinkali stygły powoli, oparzając nam języki. Cała reszta była bez zarzutu. Jeśli tani bilet lotniczy do Mestii nie wchodzi w grę, to dwudziestominutowy na Dajwór powinien załatwić sprawę.

7 myśli na temat “Chinkali pod chmurką.

  1. foodróże

    Gruziński Foodtruck <3 Czemu czegoś takiego nie ma w Trójmieście? Tu co najwyżej można się wybrać do restauracyjki w Sopocie – ceny nie te, ale przynajmniej dają estragonową lemoniadę.

    Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s