Myślokształty i stare meble.

IMG_20160404_102449

Noc spa­dła szybko i gwał­tow­nie na mia­sto, niczym ciężka kapa narzu­cona na łóżko. Za oknem – ciemne, bez­gwiezdne niebo. W pokoju – koł­dra z IKEI w drob­niut­kie biało-czarne prążki, łóżko zbite z palet. Spod łóżka wystają książki, nad sto­li­kiem noc­nym góruje masywny budzik. Wra­camy po całym dniu pracy zmę­czeni i sfru­stro­wani, bo nasz dzień nie poto­czył się cał­kiem po naszej myśli. Możemy sobie to zre­kom­pen­so­wać nie przy tabliczce cze­ko­lady, nie przy ulu­bio­nej kome­dii roman­tycz­nej, ale wła­śnie we śnie.

Świadome śnienie (z angielskiego lucid dreaming różni się od zwyczajnego snu świadomością tego, że śnimy i możnością wpływania na bieg wydarzeń we śnie. Jesteśmy więc jednocześnie uczestnikami i kreatorami snu.

Jak rozpoznać, że śnimy? Istnieje kilka testów rzeczywistości, które można wykonać, żeby sprawdzić, czy jesteśmy w świecie realnym, czy onirycznym. Najbardziej znanym testem jest uszczypnięcie. We śnie nie czujemy bólu. Można też sprawdzić, czy jesteśmy w stanie oddychać z zatkanym nosem, oddychać pod wodą, a osoby z wadą wzroku – czy widzą ostro i wyraźnie. Jeśli zdajemy sobie sprawę, że nie mamy na nosie okularów, a widzimy wszystko aż po horyzont, jest to niepodważalny znak, że śnimy. Kolejną, bardzo skuteczną metodą jest spróbowanie przeczytania czegoś. Rzadko kiedy we śnie zapisane słowa układają się w ciąg logiczny. U osób mówiących biegle w kilku językach albo studentów filologii obcych często każde słowo pochodzi z innego języka, a ułożone obok siebie nie wykazują żadnych powiązań gramatycznych czy logicznych. Jeśli jednak tekst, który widzimy przed oczami, ma sens, warto odwrócić wzrok i wrócić doń jeszcze raz. We śnie tekst nie pozostanie ten sam, zmieni się lub zniknie. Inną metodą odróżnienia jawy od snu jest test zegarka. Zegarki we śnie często mają po kilka wskazówek, które nie zawsze poruszają się we właściwą stronę. Można też przejść do innego pomieszczenia, zamykając za sobą drzwi, a potem spróbować doń wrócić. We śnie może nie być to możliwe.

Jeśli już ustaliśmy, że śnimy, możemy spróbować świadomie tworzyć nasz sen. W pewnym stopniu zawsze jesteśmy twórcami naszych snów, ale nieświadomymi. Nasz mózg generuje sen, w którym przyszło nam się znaleźć. Bycie świadomym kreatorem snu  przypomina trochę granie w grę komputerową, której scenerię i antagonistów wizualizujemy sobie na bieżąco. Świadome śnienie jest często określane mianem eksterioryzacji, bo polega na kontrolowaniu biegu wydarzeń, czasu i miejsca, a zatem jest uzewnętrznieniem wizji śpiącego.

Bardzo blisko takiego typu śnienia leżą zjawiska typu out of body experience (OOBE). Opuszczenie ciała najprościej uzyskać na granicy snu i jawy, kiedy zasypiającemu uda się odkleić ciało astralne od (zasypiającego) ciała fizycznego. Na forach dotyczących OOBE można przeczytać relacje ludzi, którzy zarzekają się, że potrafią wzbudzić u siebie taki stan. Zazwyczaj piszą o technice 4+1, czyli zaśnięciu na cztery godziny, przebudzeniu się i zaangażowaniu w jakąś świadomą czynność przez godzinę. Może to być cokolwiek, spacer z psem, czytanie książki, oglądanie filmu. Po godzinie należy wrócić do łóżka i najlepiej przybrać pozycję, w której niełatwo jest zasnąć. W ten sposób mamy szansę na długo utrzymać świadomość, a kiedy w końcu przyjdzie sen, spróbować odkleić ciało astralne od fizycznego. Gdy uda się to osiągnąć, podróżnik astralny natrafia na tzw. „gumociasto”, czyli gęste i ciężkie powietrze, w którym się porusza. W większości relacji na forach początkujący podróżnicy skarżą się na trudność w poruszaniu się w tej materii. W trakcie podróży astralnej przedmioty mają inną gęstość niż w świecie materii fizycznej. Każde ciało astralne operuje na innej gęstości, co więcej gęstość ta może zmieniać się z jednego OOBE do drugiego. Czasami w trakcie jednej podróży astralnej podróżujący jest w stanie przechodzić przez ściany (jak duchy w świadomości zbiorowej), natomiast innym razem odbija się od ścian jak piłka.

Można poddawać w wątpliwość autentyczność relacji. Pewien pacjent, któremu wielokrotnie operowano serce, opowiadał, że w trakcie operacji regularnie wychodzi ze swojego ciała, unosi się nad stołem operacyjnym i obserwuje operację z lotu ptaka. Któregoś razu lekarze postanowili „sprawdzić” jakość i autentyczność tych astralnych podróży i zawiesili pod samym sufitem sali operacyjnej rząd obrazów. Po ukończonej operacji szybko zdjęli obrazy, a wybudzonego z narkozy pacjenta spytali o wrażenia z podróży. Zagadnięty opowiedział, że pod sufitem wisiały obrazy, natomiast nie był w stanie przywołać w pamięci, co przedstawiały.

W kwestii podobnych nieścisłości użytkownicy forów OOBE powołują się na myślokształty, czyli przedmioty, które w trakcie podróży astralnych zostają przesunięte względem swojego fizycznego położenia, są nieostre lub zmieniają się. Podróżnicy astralni opowiadają, że podróżując regularnie nocami po swoich mieszkaniach czasami natrafiają na meble, które wymienili lata temu. Takie raptowne pojawienie się starego mebla w trakcie podróży astralnej jest również przykładem myślokształtu. Są to często wyobrażenia podróżującego, jego wspomnienia. Celem kolejnych podróży OOBE jest wykluczenie myślokształtów lub też sukcesywne usuwanie ich, kiedy pojawiają się na drodze (jest to technika możliwa tylko dla niektórych podróżników astralnych, dla większości wytwarzanie myślokształtów odbywa się całkowicie poza świadomą kreacją).

Myślokształty istnieją także na jawie, choćby w postaci planów artystycznych czy skomplikowanych konstruktów mentalnych. Przykładowo malarz najpierw tworzy myślokształt danego obrazu, potem zabiera się za wstępne szkice, a dopiero na sam koniec maluje końcowe dzieło. Niektórzy jasnowidze twierdzą, że widzą myślokształty innych ludzi.

Naturalnie każdą teorię i koncept można próbować podważyć. W tym miejscu można powołać się na objawy urojeniowe osób cierpiących na schizofrenię, które często skarżą się, że inni mogą widzieć i słyszeć ich myśli. Psychiatria takie przekonanie diagnozuje jako omam psychotyczny.

Podróże astralne – przez niektórych wykpiwane, przez innych hołubione – na pewno są ciekawym doświadczeniem. Czy wierzymy, czy nie dowierzamy, kolejnym razem kiedy nie będziemy mieć pewności, czy jesteśmy w świecie onirycznym, czy realnym, możemy zastosować testy rzeczywistości. Polecam, miłych snów!

Artykuł dostępny w magazynie FUSS, numer 16. ,,Przekraczanie granic” (II 2016).

4 myśli na temat “Myślokształty i stare meble.

  1. nameless

    Dwa razy tylko miałem tak, że uświadomiłem sobie że śnie.
    1. Łazienka, sikam do kibelka, celuje dobrze a robi się mokro. WTF? Uświadamiam sobie że łazienka i kibelek jest wyśniony. Szkoda że tylko to.
    2. Inwazja kosmitów. Nie wiem skąd przyszła świadomość że to sen, wszystko było bardzo realistyczne. Super, skoro to sen, poćwiczę walkę z kosmitami. Zobaczyłem jednego…. ok…. poćwiczę unikanie kosmitów. Wlazłem do wody w jeziorku Kamionkowskim i oddycham przez jakąś rurkę…

    Kilka razy miałem taką serię snów, że ciężko mi było uświadomić sobie co jest jawą a co snem i czy już obudziłem się naprawdę. Lub też ciąg snów bardzo realistycznych i długich z wyjątkowo głęboką nieświadomością że to jest sen (nie wiem jak to opisać). Wszystko było do tego stopnia realne – szczegółowe i długotrwałe, że po obudzenie (którego też jakoś nie bardzo byłem świadomy) byłem zdziwiony czemu nie mogę unieść się w powietrze.

    Czy masz może jakiś sprawdzony sposób by wywołać świadomy sen? Tak wiem, piszesz o metodach sprawdzenia czy się śni, ale gdy jestem we śnie, dzieje się coś nad czym nie mam kontroli i nie przychodzi mi myśl by sprawdzić. Próbowałem z wielokrotnym odliczaniem do 100 przed uśnięciem, całkiem niezłe, sny jakieś inne ale jeszcze nie świadome.

    Polubione przez 1 osoba

    1. Agata Wieczorowska

      Według mnie to kwestia osobnicza i to co działa na jednym, nie koniecznie musi sprawdzić się na kimś innym. Na OOBE mogę polecić wyobrażanie sobie przed zaśnięciem huśtanie na huśtawce, ten ruch może wygenerować wrażenie opuszczenia ciała po zaśnięciu, albo faktyczne wyjście. Albo wizualizowanie sobie, że zjeżdżasz długą i krętą zjeżdżalnią (taką co to są w parkach wodnych). W sumie to nie odpowiadam na Twoje pytanie, ale może te informacje Ci się na coś przydadzą. Dzięki i pozdrawiam! :)

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s