Nie tylko łowca, ale i zbieracz. Niewyrzucacz lodówkowy. Charakterystyka gatunku.

Krótko i w temacie. Z obserwacji moich i innych samic gatunku homo sapiens wynika, że samce naszego gatunku są bardziej skore do gromadzenia niż my samice. Teza śmiała, bo przeczy ewolucji i teoriom antropologii kulturowej.

Już w podstawówce tołkuje się dzieciom, że człowiek pierwotny z czasem wytworzył kulturę łowiecko-zbieracką.

Samiec polował i przynosił do jaskini upolowane sarny, albo nawet tygrysy szablozębne, jeśli polował z większą brawurą. A kobieta, z licznym potomstwem uwieszonym u szyi, zajmowała się zbieraniem jagód i korzonków u wlotu do jaskini. Skutkowało to tym, że wieczorami uprawiano nie tylko dziki seks (ale to też, bo jak zaznaczyłam potomstwo było liczne), ale i kuchnię fuzyjną. Raczono się sarnimi udami opieczonymi nad ogniem ze świeżymi jagodami i korzonkami.

Coś nam niby zostało z tej spuścizny czasów łowiecko-zbierackich. Bo facet dalej pozostaje łowcą, wzrokowcem, który łowi samice gatunku wzrokiem na dyskotekowych parkietach. Kobieta natomiast nie zaprzestała zbierać. Chodzimy od sklepu do sklepu, kupujemy fatałaszki, apaszki, kurteczki, bluzeczki, a teraz, w okresie styczniowych przecen i upustów zjawisko nasila się jak Halny w Tatrach.

Zbieramy i gniazdujemy. Jedno wynika z drugiego. Kobieta gromadzi dobra, nie tylko ubrania, ale też ozdóbki, figurki, ornamenty, żeby ozdabiać nimi mieszkanie. Czyli wije gniazdo. Formą przenośnych gniazd są damskie torebki, wypchane po brzegi starymi paragonami, kosmetykami, gumkami do włosów.

Okazuje się jednak, że prawdziwym zbieraczem jest jednak samiec gatunku sapientnego. Samiec, jeśli skończy mu się ketchup, nie wyrzuci pustego opakowania, tylko odłoży je do lodówki. Będzie potem żył przez jakiś czas w przeświadczeniu, że wciąż jest w posiadaniu ketchupu. Ale jak się natnie kilka razy rano, gotując sobie na śniadanie parówki, że musi je zjeść bez ketchupu, bo ten pusty, uda się do pobliskiego spożywczaka po nowy. Nowy ketchup zajmie w lodówce nie miejsce starego, ale miejsce obok. W ten sposób samiec gatunku stworzy w lodówce iluzję przyjemnej wielości. A w głowie – finansowej majętności swojego gospodarstwa domowego. Iluzja nadposiadania. Jeśli skończy mu się mleko, sok, pasztet, postąpi analogicznie.

Iluzja może z czasem urosnąć do rozmiarów paranoi, kiedy lodówka zaczyna pękać w szwach od pustych opakowań i kartoników. Takie wynaturzone i nadmiarowe spożywcze gniazdowanie samców sapientnych należy ukrócić krótkim komentarzem. Broń Boże nie należy stękać, kwękać i rozpamiętywać. Samce w ramach ewolucji wytworzyły niezwykle skuteczny mechanizm filtrowania treści przekazywanych w takiej formie.

Powyższa obserwacja zdaje się być ze wszech miar prawdziwą i potwierdzoną, a inne posiadaczki samców sapientnych z najbliższego otoczenia zdają się potwierdzać to prawidło.

11 myśli na temat “Nie tylko łowca, ale i zbieracz. Niewyrzucacz lodówkowy. Charakterystyka gatunku.

  1. Bemikon

    A co z nadposiadaniem pustych rolek po papierze toaletowym? Skąd im się to wzięło? Jakaż w tym analogia do człowieka pierwotnego?

    Polubienie

  2. jukkasarasti

    Lodówkowo nie kojarzę. No, może jakąś wędlinę typu camembert znajdę. I broń Boże nie wyrzucę, bo jeśli tak zrobię pod nieobecność M. to później usłyszę: ja bym tam to zjadł. Więc swoje camemberty niech sam wyrzuca… Tak dla jasności: serów tego typu w domu nie bywa, więc nie ma opcji, że wędlinę z serem pomyliłam.
    Pokojowo gorzej: ciuch nadaje się do chodzenia dopóki się sam nie rozejdzie, kodeksy zamierzchłą przeszłość pamiętające okupują półki, że na moje książki nie ma miejsca i na podłodze trzymać muszę, bo moje półki już ciężaru nie utrzymały ;-)

    Polubienie

  3. Kami

    Moje ulubione ‚okazy’ w lodówce to butelki po wodzie/coli, w których pozostało pół łyka. ah i te kartony z dwoma kroplami mleka w środku <3

    Polubienie

  4. qavtan

    Nie kojarzę kolegów, którzy postępowali jak wyżej opisany typ. Serio. Co do tego, że gromadzimy to może bym się zgodził, bo marzy mi się kolejny rower (do czego innego niż poprzednie) i koledzy postępują podobnie. Ale, żeby puste opakowania wstawiać do lodówki i ‚nadposiadać’? W życiu bym na to nie wpadł.

    Polubienie

  5. patekku

    Mój małżonek nie gromadzi w lodówce. Puste opakowania np. po mleku wystawia na blat i zostawia. Wyrzucenie do kosza mija się z jego życiową filozofią. Chyba.

    Polubienie

  6. Olga Cecylia

    Słoiki nie mogą lądować w piwnicy, bo ta pełna jest pudełek po wszystkich dotąd kupionych rzeczach – od lodówki, przez komputer, po telefony i spinki do mankietów. Mój mąż jest mistrzem magazynowania i już dawno pozbyłam się myśli, że to ja należę do największych chomików świata!

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s